Hej!

Biegać, skakać, latać, pływać! W tańcu, w ruchu wypoczywać – czyli Majówka 2019!

Kto od razu śpiewa pod nosem i kojarzy nutę z Panem Kleksem? Temat w sam raz na majówkę, nieważne, czy spędzacie te dni w trybie all inclusive czy raczej w rytmie slow i local. Bez znaczenia, czy zaplanowaliście całodzienne wycieczki wysokogórskie czy polegiwanie na piasku lub nad basenem – najważniejszy jest odpoczynek. Bo przecież wiadomo, że leżąc cały dzień potrafimy się zmęczyć jeszcze bardziej, niż spędzając dzień aktywnie. Regenerować się trzeba umieć, niezależnie, czy mamy godzinę, czy tydzień. Niezależnie, czy nasze odpoczywanie to literatura piękna czy impreza do białego rana.

Przedstawię Wam dzisiaj moje sprawdzone sposoby na relaks pełną gębą, niezależnie od okoliczności, ale pod znakiem majówki.

Znajdź swoje miejsce

Możesz siedzieć lub leżeć, iść – po pierwsze, zastanów się, gdzie krążą Twoje myśli. Jesteś przy biurku w pracy? Nie dokończyłeś czegoś i nie daje Ci to spokoju? To problem prawdopodobnie tkwi głębiej, lub jest ich kilka. Spróbuj zacząć lepiej planować – zajrzyj koniecznie tutaj i tu. Jeżeli masz możliwość, skończ tę pracę natychmiast i miej pół majówki spokojne, zamiast się stresować i generalnie stwierdzić po wolnym, że jesteście jeszcze bardziej zmęczeni, niż przed urlopem. I biedniejsi. Doraźnie, spróbujcie metody, którą poznałam podczas nauki medytacji. Wyobraźcie sobie pierwszą literę swojego imienia i narysujcie ją w myślach. Zróbcie podwójne krawędzie, pomalujcie są na wybrany kolor, spróbujcie obrócić w umyśle. Zajmujące, prawda? Czy myślicie jeszcze o problemach? Pewnie udało Wam się ,,odetchnąć” na moment, powtarzajcie ćwiczenie wszędzie i do skutku. A propos oddechu, kolejną metodą, jaką poznałam i całkiem mi wychodziła, to podążanie za własnym oddechem i śledzenie jego drogi przez organizm, wdech i wydech. Ale do tego już potrzeba dłuższej praktyki. Medytację zgłębiłam podczas jogi, także samą jogę również bardzo polecam, ale o tym będzie oddzielny wpis.

Uważność

Mindfullness jest ostatnio tak częstym pojęciem i jednym z najpopularniejszych hasztagów, właściwie każdy to zna, a mało kto wie, o co chodzi. Jest to uważność –  proces psychologiczny koncentrowania uwagi na wewnętrznych i zewnętrznych bodźcach występujących w danej chwili, który może zostać rozwijany poprzez medytację lub inne ćwiczenia. Termin mindfulness (pol. uważność) to tłumaczenie z języka pali słowa sati, która jest istotnym elementem niektórych buddyjskich tradycji. Ostatnio miałam okazję uczestniczyć w Olsztynie w kobiecym spotkaniu w stylu encourage i empower by women for women, gdzie przeprowadzono na uczestniczkach ćwiczenie z zakresu mindfullness. Taka kilkuminutowa sesja poświęcenia uwagi, w moim przypadku, przypadkowej kobiecie obok, przyniosła niespodziewane rezultaty a o tylko kilka minut. Takie kursy mindfullness trwają nawet do 8 tygodni i nie są tanie, ale myślę, że ten moment nadejdzie w tym roku. Inwestowanie we własny rozwój i świadomość, to najlepsza inwestycja – zawsze się opłaci!

Siedząc na leżaku czy podczas pieszej wędrówki, posłuchaj e-booka lub podcastu na ten temat. Spróbuj wykonać jakieś ćwiczenie, z rodziną, przyjaciółmi czy dziećmi, przeplatając takie ćwiczenia z zabawą. Kto wie, czego dowiecie się o sobie i o innych.  A dzięki takim refleksją często snujemy plany. Ja chcę iść na kurs mindfullness, może Ty też zachcesz – dobry plan na rozmyślanie podczas powrotu do domu, zamiast doła, prawda? 😉

Latać, pływać…

Kto powiedział, że dni w domu nie są urlopem ani odpoczynkiem? Jeżeli nie jest Ci dane iść do lasu, poczuć prawdziwego zapachu dżungli czy świeżych kwiatów, morskiej bryzy… zrób sobie taki klimat w domu. Wypróbuj pillow czy room spraye na bazie naturalnych olejków eterycznych i poczuj się jak w oazie spokoju. Zamykasz oczy. Leżysz pośród nagich, skąpanych we mgle drzew. Przestrzeń wypełnia głęboka cisza. Dobrze Ci. Ostatnimi czasy postanowiłam stworzyć sobie taką domową oazę w mojej sypialni. W rytmie całkowicie slow, łącząc przyjemne z pożytecznym. Piszę te słowa z mojego własnego i prywatnego hamaku przymocowanego do ściany. Snobizm, Pinterest copy lub przeintelektualizowany bełkot – pomyślisz. Osoba, która łączy pracę i dom w jedno pomieszczenie koniecznie musi zadbać o strefę pracy i odpoczynku, to dopiero wyzwanie, żeby i jedno i drugie wypadło w miarę dobrze! Zadbaj o detale, o swoją przestrzeń. Zaszalej, zmień ustawienie mebli, stwórz idealne warunki do spokoju umysłu i ciała.

…wypoczywać!

Czy znacie metodę, która łączy w sobie jednocześnie wprowadzenie w stan zadowolenia i relaksu ciało i umysł? Aromaterapia. Moja mama jest mistrzynią w tym temacie i już od paru lat uczy mnie, jak postępować z wybranymi olejkami eterycznymi – jak działają osobno i jak je łączyć. Wybrane olejki mogą uśmierzyć ból a niektóre nawet na dwa sposoby – wąchając je lub wcierając w ciało. Olejek goździkowy wmasuj w bolące dziąsło, bolące zatoki posmaruj olejkiem z drzewa herbacianego  i zrób z niego inhalacje. Olejek lemongrass uśmierzy ból głowy, lawendowy uspokaja. Jeżeli biegasz, zaopatrz się w olejej z mięty pieprzowej – w momencie największego zasapania, sztachnij się olejkiem – rozszerza pęcherzyki płucne i powinien Ci dodać natychmiastowo energii. Właściwości olejków zapachowych są niezliczone i tak naprawdę, jeszcze nie odkryte.

Zapach pomaga zapamiętywać

Do tworzenia mieszanek zapachowych polecam jednak zawodowców, Hygge Nights. Trzeba mieć zmysł do tworzenia zapachów idealnych dla innych, takich, które inna osoba też POCZUJE, dosłownie i w przenośni. Przekazać pachnące chwile szczęścia, ciepło, uczucie beztroski – to sztuka, która im się udaje. A marka powstała jesienią, tak jak i Pani Jesień, więc mam ogromny sentyment. Zrób sobie hygge po polsku i mimo tego, że mgiełki to dedykowane pillow spraye, ja rozszerzyłam ich użyteczność. Mgiełka na bazie wody i hydrolatu oczarowego (ważne: bez alkoholu!) służy mi jako woda termalna do twarzy i ciała a dzięki kojącym ciało i umysł olejkom eterycznym i perfumy. Magia domowej manufaktury udziela się użytkownikowi. Jeżeli cierpisz na bezsenność, to taka mgiełka jest dedykowana dla Ciebie, choć, oczywiście bezsenność, to złożona przypadłość, ale mi aromaterapia zaczęła pomagać i ufam ,,tym zapachom” bardziej, niż pigułkom!

Liczę na to, że choć odrobinkę zaszczepiłam w Was rytm slow i chęci zrobienia sobie hygge w tę majówkę! Mam nadzieję, że wiecie jak odpoczywać i jesteście spokojni oraz szczęśliwi, a ten wpis to jedynie ciekawy dodatek do poczytania przy opalaniu. Będę szczęśliwa, jeśli pomogę się zrelaksować i dobrze zasnąć chociaż jednemu czytelnikowi. Albo chociaż, że będziecie radośnie nucić piosenkę, z której pochodzi podtytuł wpisu – https://www.youtube.com/watch?v=6fah7ODjBlc :))))))

 

Biegać, skakać, latać, pływać,
w tańcu, w ruchu wypoczywać,
Biegać, skakać, latać, pływać,
w tańcu, w ruchu wypoczywać,
w słońca blasku, błękitu nieba,
właśnie tego dziś nam trzeba,
Biegać, skakać, latać, pływać,
w tańcu, w ruchu wypoczywać,
księżyc zerka na nas z nieba,
właśnie tego dziś nam trzeba.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *