Hej!

Czy Wy czasem sobie myślicie, lub nawet denerwujecie się i wyrzucacie sobie czy innym dlaczego do cholery nie? Dlaczego nie Ty, dlaczego nie teraz? To chyba być albo nie być naszych czasów…

Moja przygoda z planowaniem i prowadzeniem kalendarza codziennie zaczęła się z Happy Plannerem od Madama.co. Właściwie bez większego wnikania co jest w środku, bardziej patrzyłam na okładkę i rzeczywiście, design niezmiennie mają przepiękny i nowoczesny, połączony jednak z moim ulubionym stylem vintage – kwiaty itp. Najbardziej eleganckie wydały mi się złote różki, które chronią planner przed moim zniszczeniem…

Widać na pewno na zdjęciach lekką jego fatygę

Już się przyznałam, że plannery towarzyszą mi zawsze i wszędzie, więc też w podróży, na plaży, przy jedzeniu. I cóż, uważam, że to jest przedmiot właśnie do tego, więc nawet jak się troszkę ,,poniszczy” to to jest jego obowiązek i to znaczy, że idealnie spełnia swoją funkcję 🙂 Albo się tłumaczę… Happy Planner był ze mną w górach, nad oceanem, w piachu i błocie oraz ,,dostał” wiele łyków kawy… I wiecie co?! Dla mnie to on ma duszę!

Spośród szerokiej gamy Happy Plannerów wybrałam ten na 100 dni

Dokładnie nazywa się go mapą celów i kalendarzem na 100 dni. Zaintrygowała mnie ta metoda, a muszę dodać, że to jest planner z 2016 roku! A więc dwa lata temu taka forma nie była mi znana. W środku są dni, dzień pierwszy, trzeci, osiemnasty. Wpisujesz sobie datę, jaką akurat masz. Oczywiście, w domyśle, wpisujesz kolejne daty i poświęcasz na prowadzenie tego plannera mniej więcej 1/3 roku. Oczywiście również, ja, jak to ja, dałam sobie większe pole do popisu. Mianowicie, mapy celów oraz ĆWICZENIA psychologiczne zawarte w kartach plannera, służą mi do dzisiaj.

Ach, trzy tasiemki rozdzielające to prawdziwa gratka dla mnie…

…kiedy mam na głowie 3 tysiące spraw i zapisanych rzeczy TO DO przynajmniej na dwa lata do przodu… Więc przynajmniej nie tracę za dużo czasu na odszukanie tego, czego akurat potrzebuję, sprzed dwóch lat. Tak, tak – archiwizacja 🙂 Ale też pamiętnik, dobre i złe wspomnienia. Po co złe? Żebym teraz otworzyła kartkę z kalendarza 2018 i napisała, że to dobry dzień. Bo po burzy, zawsze wychodzi słońce. Bo dostajesz w życiu to o co masz odwagę prosić, nawet jeżeli słyszysz odmowę po raz setny, ale  Ty wiesz, że warto dalej iść tą drogą ku temu marzeniu zapisanemu gdzieś niedbale parę lat temu.

Przyjaciele bardzo mocno się ze mnie śmiali, że mogłam sobie Paulo Coelho kupić

HAHA, umówmy się, nie do każdego trafiają gadki oraz sentencje motywacyjne. Jest to może postrzegane jako domena gimnazjalistek.  Po erze motywujących fraz zauważyłam ruch anty, ale po co? Nie bardzo rozumiem takie negowanie EAT GLITTER AND SHINE ALL DAY! ;))) Mi to naprawdę pomogło poukładać sobie w głowie pewne sprawy. Odważyć się. Po pierwsze, zapisać sobie swoje plany oraz marzenia, a po drugie sięgnąć po nie. Ja z Happy Plannerem odnalazłam pracę marzeń, która stała się moją pasją, wyruszyłam w niejedną podróż życia, zmieniłam nawyki – pijąc ponad dwa litry wody dziennie.

Bardzo fajne było ćwiczenie wypisania wartości, które są dla mnie ważne i podążanie tymi ideałami

Poukładanie sobie najważniejszych wyrazów i spojrzenie na nie czarno na białym zmusza do refleksji a czasem do poukładania życia w inny sposób. Wiecie na pewno, że jestem hedonistką oraz fanką celebracji dnia, różnych, nawet najmniejszych czynności. Wdzięczność, manifest kobiecości czy zapisane na kartach ważnych dni np. Dzień Miłości to dla mnie arcyświetna sprawa, która codziennie przybliża mnie do tego szczęścia, które pragniemy osiągnąć.

Happy Planner to taki kalendarz w którym sama sobie układasz dni i ich hierarchię czy kolejność

Happy Planner to poradnik życia w jakże modnym czasie #slowlife i #hygge oraz trenujący uważność. Ja z Happy Plannerem osiągnęłam bardzo dużo i życzę Wam tego samego. Jest poręczny i elegancki. Podszepnę też, że warto zapisać się do newslettera, teraz trwa miesiąc wdzięczności i zupełnie za darmo dostajesz codziennie taką kropelkę w morzu potrzeb 🙂

Madama. co – dziękuję,

 

Marta.

 

 


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *