Hej!

Międzynarodowy dzień wody obchodzimy właśnie dzisiaj. Jakbyśmy zagrali w skojarzenia i poprosiłabym o pierwsze słowo, które masz na myśli słysząc ,,woda’’ to co by to było? Kran, ocean, życie, plaża, jezioro i takie tam, prawda? A co to jest woda? Woda, inaczej tlenek wodoru, wzór chemiczny H2O występujący w stanie ciekłym w stanie standardowym. W stanie gazu nazywamy ją parą wodną a w stanie stałym to po prostu lód.  Większość występującej na Ziemi wody jest „słona” (około 97,38%), tzn. zawiera dużo rozpuszczonych soli, głównie chlorku sodu. Większość Naszej Planety pokrywa wielki i mokry ocean, głęboki średnio na 3,7 km. W naturalnej wodzie rozpuszczone są gazy atmosferyczne, z których w największym stężeniu znajduje się dwutlenek węgla. Prawdopodobnie woda to najbardziej pospolita substancja na Ziemi, ale życie bez niej nie może istnieć.

Latem 2018 roku w czasopiśmie Science ukazała się sensacyjna wiadomość

Prowadzone z orbity pomiary radarowe wskazują, że pod powierzchnią jednej z czap lodowych Marsa może znajdować się zbiornik płynnej wody. Wiadomość szybko rozprzestrzeniła się po serwisach informacyjnych i mediach społecznościowych. Dlaczego to stosunkowo niewielkie, odizolowane jezioro wzbudziło takie zainteresowanie? Uważa się, że obecność wody oznacza, że na czerwonej planecie mogło zaistnieć także życie. Skąd bierze się tak silne przekonanie o związku tych dwóch zjawisk? Na Ziemi, wszędzie tam, gdzie znajdziemy wodę, znajdziemy też mikroorganizmy, znajdziemy też życie. Być może naukowcy już znają przewidywaną datę, kiedy zasoby wody na Ziemi wyczerpią się i jedynym ratunkiem dla ludzkości będzie zasiedlenie Marsa? Chociaż w innych, mniej pesymistycznych źródłach znalazłam informacje, że woda to jednak źródło niewyczerpalne i wciąż odnawiające się.

Generalnie wiemy ze szkoły, czemu woda jest niezwykle istotna dla wszelkich organizmów żywych, w tym człowieka i hodowanych przez niego roślin czy zwierząt

Dlatego też dostęp do wody stanowi od początków ludzkiej cywilizacji zasadniczym problemem do rozwiązania był dostęp do wody. Woda stanowi 60-70 proc. masy dorosłego człowieka, 75 proc. masy dziecka, a w przypadku noworodka – ponad 80 proc. Ile wody dziennie powinniśmy wypić? Osoba dorosła powinna wypijać średnio około 2 litrów wody dziennie, wliczając w to wodę pobraną z pokarmów. No dobrze, ale skąd tę wodę wziąć?  Z wyliczeń naukowców wynika, że przez powiększającą się z roku na rok liczbę ludności na świecie już w 2050 r. mogą skończyć się zasoby wody.

Kranówka

Piję wodę z kranu, bo to dla mnie same korzyści: mniej plastiku w koszu, więcej pieniędzy w kieszeni i satysfakcja, że nie jestem ofiarą marketingu nabitą w butelkę.     Mówi znana aktorka w popularnej reklamie. I ja tak robiłam przez bardzo długi czas, głównie z lenistwa i z powodu zapominalstwa. Nigdy nie pamiętałam która to woda jest najlepsza? Ta mineralna czy lekko gazowana? Więc tak trwałam przy tym kranie. Tym bardziej, że w miejscu w którym mieszkam woda jest zdatna do picia z kranu i naprawdę nigdy nic mi nie zaszkodziło. Tylko w pewnym momencie widząc czerwonawy kamień i osad na umywalce – mieszkam w starej kamienicy z cegły – zaczęłam zastanawiać się, czy ten sam osad nie gromadzi się gdzieś w moim organizmie… Jak już wspomniałam, leniwa jestem niemiłosiernie, więc zgrzewek wody targać nie będę. Zdrowo jest pić około 2 litry wody dziennie, więc zgrzewek musiałabym kupić co najmniej 4 tygodniowo dla dwóch osób. To daje aż 24 butelki tygodniowo!!! A w skali roku? MASAKRA! Jeżeli argument ekologiczny do Ciebie nie trafia, chociaż uważam, że to obowiązek a nie moda czy fanaberia, to chociaż sobie przelicz $$$.

Niekoniecznie chcąc pić wodę prosto z kranu i zupełnie nie chcąc kupować wody butelkowanej zainwestowałam w dzbanek BRITA z wkładem węglowym.

Szczerze? Jeden z lepszych zakupów w tym roku, co nawet potwierdził mój Mąż, a on jest bardzo wybredny 😀 Takich rozwiązań w tym momencie jest bardzo dużo, są też bidony – butelki codziennego użytku z takimi filtrami węglowymi. Powiecie pewnie, że to niezdrowe, trujące może czy coś. W tym momencie naszej cywilizacji chyba nie da się odgrodzić całkowicie od takich niebezpieczeństw. Ale zdecydowanie możemy je ograniczyć i być bardziej miłosiernym dla Planety.

Wracając na własne podwórko, niewielu z nas zdaje sobie sprawę, iż w Polsce na jednego mieszkańca przypada mniej wody niż w krajach sąsiednich

Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie, jeśli chodzi o zasobność wody. Na jednego mieszkańca naszego kraju przypada 3 razy mniej wody niż średnio w Europie, czyli około 1600 mrocznie na osobę, podczas gdy w Unii Europejskiej jest to ponad 4,5 tysiąca m3. Z powodu braku wody cierpi już prawie 900 milionów ludzi na świecie. Codziennie 6 tysięcy dzieci umiera w wyniku chorób wywołanych przez brak dostępu do czystej wody. 3,5 mln ludzi umiera rocznie z powodu braku lub zanieczyszczenia wody. Na Ziemi żyje ponad 7 miliardów ludzi, a do 2050 roku ludzkość ma liczyć 9 miliardów. Chociaż woda zajmuje ok. 3/4 powierzchni naszej planety, to ponad połowa mieszkańców ziemi za ok. 33 lata może zacząć odczuwać skutki niedoboru wody zdatnej do picia. Wniosek z tego taki, że łatwo dostępnej wody pitnej mamy naprawdę mało. A musi jej wystarczyć nie tylko dla ludzi, ale także dla zwierząt i roślin, dla całej biosfery naszej planety. Bez wody nikt z nas nie mógłby żyć.

Czy jesteśmy skazani na katastrofę spowodowaną brakiem wody w  ciągu 30 lat? Tego pewnie nigdy się nie dowiemy, żaden rząd świata nie pozwoli sobie na histerię znaną Nam z amerykańskich, kasowych filmów. Czy możemy coś z tym zrobić? Na pewno! Zakręcaj wodę myjąc zęby, bierz prysznic zamiast kąpieli, nie korzystaj z wody butelkowanej, której opakowanie zanieczyszcza środowisko, ogranicz jedzenie mięsa, zużycie papieru. Myśl 😊

Marta.

 

 

Źródła:
http://www.woda.edu.pl/artykuly/woda_ktora_znika/
http://iche2002.pl/zasoby-wodne-na-swiecie.html
http://www.fokus.tv/news/czy-wiesz-ze-zasoby-wody-pitnej-sie-koncza-na-jak-dlugo-wystarczy-nam-wody/1820
http://wyborcza.pl/1,145452,19196029,woda-gdzie-znika-gdy-jej-nie-ma.html
http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1254171,Zasoby-wody-w-Polsce-nie-sa-duze-jestesmy-na-przedostatnim-miejscu-w-Europie
http://uslugiekosystemow.pl/?q=node/441

 

 

 


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *