Hej!

To będzie wpis zupełnie inny niż wszystkie, bo prezentuje inną, niż zwykle, formę przekazu. Bardzo często piszę o pięknych rzeczach, które warto posiadać a z drugiej strony o minimalizmie w tej kwestii. Trochę pokręcone, zwłaszcza w momencie, gdy namawiam i dopinguję was do pozbycia się większości przedmiotów, nieprzywiązywania się do nich i ogólnie odetchnięcia od przepychu. Bo ile można? Mieć pudełeczek i puzderek, komód, półek i szuflad wypchanych rzeczami, które są koniec końców, bez żadnej wartości, szczególnie emocjonalnej. Chcę dzisiaj przedstawić wam świat sztuki pięknej… obrazów, które mówią same za siebie. I w tym całym przepychu, postaram się też mówić obrazami, a nie słowami, tak, jak robi to wyjątkowa Bohaterka tego wpisu.

Wolę jak obrazy i biżuteria mówią o sobie.

Materiał

Jak byłam nastolatką to robiłam biżuterię, którą zachwycona byłam ja sama, oczywiście też mama i najbliższe przyjaciółki. Pamiętam, że robiłam takie bransoletki – plecionki różnokolorowe. Grube, chude – najważniejsze było, żeby mieć jak najwięcej na obu rękach. Z kawałka tkaniny potrafiłam uszyć sukienkę dla lalki lub zrobić sobie modną apaszkę. Dzisiaj mój gust się zmienił zasadniczo, ale jedno pozostało – uczucie do materiału i szacunek do pracy innych dłoni, które wyplotły biżuterię, która przemawia sama za siebie. Tak samo niezmiennie, ważny jest dla mnie materiał. Tkaninowe, włóczkowe plecionki zdecydowanie mają w sobie to coś, nawet jak się troszkę już obszarpią i najpiękniejsze są nosząc znak czasu – to dopiero pamiątka! Materiałem do tworzenia może być papier, kanwa, włóczka, kawałek tasiemki. Połączenie skórzanego paseczka, muliny, wstążki, drewienek i chwostów to najpiękniejsze zero waste, jakie widziałam. Zwiewność i eteryczność twórczości Kasi widać w każdym celu idealnie dopracowanych projektów.

OTO biżuteria

Kasia Pastor to bardzo zdolna, polska artystka, która nie lubi opowiadać o sobie, woli przemawiać obrazami. I w zasadzie bardzo trudno jest napisać o tym, bo przecież nie będę opisywać obrazu, ale mogę przekazać emocje, które u mnie wzbudza i o to przecież chodzi w sztuce. Formy spod pędzla Kasi są bardzo subtelne w swojej geometryczności i wręcz rzeźbiarskie. Kolekcje są tworzone z naturalnych, organicznych materiałów, jak bawełna, len, jedwab. Nie ma tam również plastiku, tylko szklane lub ceramiczne koraliki, kamienie naturalne, metale i drewno. Oczywiście, przesyłka jest również w duchu zero waste. Niezwykle innowacyjne w procesie twórczym Kasi Pastor jest przeniesienie swoich wizji z płótna na sztukę użytkową, czyli biżuterię. Pierwszy raz mam wielką przyjemność przedstawienia biżuterii, która jest odzwierciedleniem obrazów prawdziwej artystki. Możesz mieć swój ulubiony na ścianie, możesz nosić go na ręku. Takie właśnie są między innymi bransoletki OTO, piękne i wartościowe, na całe życie. Warto podkreślić, że są tkane na krośnie! Doskonałe w każdym calu. Satysfakcja ze wspierania polskiej artystki jest nie do opisania. Dlatego, oszczędnie w słowach, spróbowałam sztukę Kasi pokazać swoimi zdjęciami…

Marta


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *