Dam Ci sera na pierogi?!

Jako mała Dziewczynka niecierpliwie czekałam zawsze na deszcz – może też dlatego uwielbiam jesień 😉 i zbierałam ślimaki z chodników, płotów i rabat i przynosiłam je do domu. Rodzice już naprawdę nie wiedzieli jak temu zaradzić. Zbieractwo minęło samo, ale ciekawość wobec tych zwierząt została.

Odwiedziłam gospodarstwo Państwa Skalmowskich

Znowu poczułam się jak mała Dziewczynka – nie, nie zabrałam żadnego ślimaka ze sobą! 😉 Ani nie dawałam sera na pierogi!!! Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, to co do tej pory wiedziałam o ślimakach mogę włożyć między bajki i wysłać sobie z przeszłości!

Ślimaki znoszą… jajka!

Składają je w ziemi, wkręcając w nią głowę! Zakręcone, co?! Małe ślimaczki wykluwają się i mają od razu muszle, z którą rosną. Czyli, mit, że ślimaki porzucają musze gdy potrzebują większej i ,,przeprowadzają się” został obalony. Małe muszelki małych ślimaczków to środek ,,dorosłej” muszli i nazywamy to kręgiem życia, ładnie, prawda?

Tak samo ładne i romantyczne są ślimacze zaloty, to bardzo namiętne stworzenia! Zaloty mają cechy tańca, para godzinami styka się czułkami w okolicach otworu gębowego oraz narządów płciowych – osadzonych po prawej stronie głowy! Gdy narządy zetkną się, mechanizm wyrzuca… strzałkę, która wbija się w partnera. W języku polskim funkcjonuje nazwa strzałka miłosna. Cały akt może trwać nawet 11 godzin!

Nie bez powodu porównuje się zachowanie ślimaków do mitycznego strzału Kupidyna. Idąc dalej za… strzałem, mięso ślimaka należy do afrodyzjaków. Mięso ślimaka to samo białko, więc jest lekkie oraz pożywne – dodaje energii a samo serwowanie oraz jedzenie nie musi być tak oczywiste jak użycie noża i widelca 😉 Pamiętacie scenę z Pretty Women, gdzie zakłopotana Julia Roberts ostatecznie wystrzeliła (haha) ślimakiem w kelnera?

No właśnie

Państwo Mariola i Grzegorz Skalmowscy, gospodarze, zapraszają do Snails Garden oraz Ślimak Bistro na ślimaki w przeróżnej formie- są nawet hamburgery!!! Na pewno nie musicie niepokoić się tam o faux pas w filmowym stylu! Swobodna, relaksująca atmosfera udziela się wszystkim gościom natychmiast a przysmakami należy się delektować po prostu używając rąk 🙂

Pomyślicie sobie, co za burżuazja i wymysły, fąfąfą.

Czy wiecie, że jedna z pierwszych, polskich książek kucharskich pochodzi z XII wieku? Jarosław Domanowski, autor, głównie skupia się na daniach z … no właśnie, jak myślicie? Wieprzowiny? Gęsiny…? Kuropatwy?! Najstarsze zapisy z kronik kulinarnych z ziem polskich to przepisy na ślimaki! Oui, oui, ślimaki to jak najbardziej staropolska potrawa! Nie trzeba jechać do Burgundii! O désolé!

A propos książek kulinarnych. Pan Grzegorz Skalmowski zaprosił do współpracy ponad 60. Top Chefów polskiej sceny kulinarnej do stworzenia zbiorczej publikacji ,,Ślimaka kulinarna podróż, o tym co zapomniane i warte przypomnienia”. Przepisy są ponad wszystko wszechstronne, zaskakujące, i inspirujące… i w zasięgu ręki! Ja przyjmuję wyzwanie!

A na deser… tak, deser!

Ze ślimaczych jajeczek wytwarza się przepiękny (!!!) i aromatyczny kawior, który smakuje… lasem 🙂 Używa się go właśnie między innymi przyrządzając desery. Staropolska egoztyka ,,u Sąsiadów”. Ja jestem zauroczona!

 

Jesteście ciekawi całości przepisów i chcecie zaskoczyć samych siebie kulinarnymi uniesieniami?!

Zaplanujcie w weekend wizytę w:

Snails Garden

14-40 Krasin 16A (koło Pasłęka)

Więcej info oraz zamówienia mięsa ślimaka i ślimaczego kawioru: www.snailsgarden.com

Tel.: 660-512-199

Miłego weekendu,

Marta.


4 Komentarze

Goś · 20 września 2018 o 20:46

Jadłam ślimaka raz, ale chyba nie planuję powtórzyć tego doświadczenia ?.

    Pani Jesień · 20 września 2018 o 22:09

    Nawet jako burger?? Mięso ślimaka to wyłącznie białeczko?? Robią je dodając 20% wołowiny, żeby tłuszcz zwyczajnie skleił kotlet. Siła moc charakter 😉

Turysta kulinarny · 21 września 2018 o 06:36

Wow! Polecam w 100% byłem jadłem burgery, pierogi i w szynce. Ślimaki śródziemnomorskie to zupełnie inny smak id naszego winniczka. Ale fakt do tego trzeba dojrzeć jak do …?

    Pani Jesień · 21 września 2018 o 08:13

    Turysta kulinarny, brzmi super!? co zaplanowane na weekend?? Zapraszam na kolejne części cyklu ,,Cudze chwalicie, swego nie znacie”! Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *