Hej!

Ślimak, ślimak, wystaw rogi, dam Ci sera na pierogi…

W wierszu Brzechwy ślimak się mocno naburmuszył, ale ja nie znam osoby, która odmówi sera w jakiejkolwiek postaci. Unikam serów żółtych, plasterkowanych, nie kojarzą mi się z niczym oprócz fabryki. Sery pleśniowe poznałam podczas wypraw do Francji czy Holandii i zdecydowanie przepadłam. Ach, te sklepiki, których zapach nie pozwoli Ci się zgubić i zawsze tam trafisz, choćbyś był dwie ulice dalej! Odwiedzając takie miejsca, wiesz, że ser to dusza zaklęta w dłoniach serowara. Dlatego dzisiaj świętuję Międzynarodowy Dzień Sera.

Ser wszechstronny

Ser to chyba najbardziej wszechstronny produkt spożywczy, jaki został wynaleziony, popularny na całym świecie. We Włoszech i Francji już 2000 lat p.n.e. wyrabiano ser i to Francuzi dzierżą koronę serowarów. Są niezaprzeczalnym liderem w serowym świecie, chwalą się tym, że każdego dnia przez rok mogliby raczyć się innym gatunkiem. Francuskich serów jest bowiem nie 365, a ponad 500. Zamiłowanie do serów znajduje swoje odzwierciedlenie w ilości spożywanego sera. Przeciętny Francuz zamyka rok z bilansem ponad 25 zjedzonych kilogramów sera. Polak osiąga zaledwie połowę tego wyniku, ale na podstawie badań archeologicznych ustalono, że najstarszy ser na świecie przypominający mozzarellę produkowano już 7500 lat temu w neolicie na Kujawach znajdujących się na terenie Polski! Więc może to nam należy się korona, albo chociaż drugie miejsce?

Serowe miasteczko

Nie bez powodu wybrałam Międzynarodowy Dzień Sera na bohatera wpisu. Jako eko-freak przedstawiam Wam informację, która zmieni Wasze życie i podejście do sera! Ser to znane źródło energii — co do tego nie ma wątpliwości. Ser zawiera wiele składników odżywczych. Niemniej „zasilić” nim można nie tylko własny organizm, ale i… całe miasto. Na terenie Europy i Kanady znajduje się około 20 elektrowni, które do wytwarzania prądu elektrycznego wykorzystują serwatkę serową. Zlokalizowane są one w sąsiedztwie zakładów produkujących dużo sera, a zatem mających dostęp do znacznych ilości tego bogatego w energię produktu ubocznego. Każda z elektrowni jest w stanie zasilić małe miasteczko zamieszkałe przez około 1500 osób. Czyli to dzięki goudzie jest światło w lodówce! 😉

Serowy zawrót głowy

Łącznie istnieje ok. 4000 gatunków serów, z czego w Polsce w okresie 1948-2019 wytwarzanych było ponad 600. Ze względu na technologię wytwarzania i typ procesu dojrzewania, sery dzielą się na około 10 kategorii. Produkuje się je z mleka krowiego, owczego, koziego lub bawolego czy też bardziej egzotycznych zwierząt. Na przykład… osłów. Nie tylko trufle i kawior, ale i ser może osiągać zawrotne ceny. Zgodnie z ogólnoświatowymi rankingami najdroższym z nich jest pule — wytwarzany w Serbii ser z oślego mleka. Jeden kilogram tego przysmaku osiąga zawrotną cenę 1280 dolarów, czyli blisko 4500 zł. Receptura jego tworzenia jest owiana tajemnicą, podobnie jak smak, który poznać miało szansę niewielu szczęśliwców. Tym, co niewątpliwie wpływa na kosmiczną cenę, jest fakt, że 1 kg sera powstaje z około 25 litrów mleka bałkańskich oślic.

Skąd wiedzieć, jak wybrać najlepszy?

Półki w sklepach uginają się pod ciężarem przeróżnych serów. Białe, żółte, na wagę, z dziurami, z ziołami, bez laktozy i tak dalej, bez końca. Czym sugerować się podczas zakupów? Unikaj produktów seropodobnych oraz ograniczaj chemiczne dodatki do żywności – to podpucha, a nie podpuszczka 😉 Najprościej jest zaufać dystrybutorowi. Temar to polski dystrybutor specjalizujący się w imporcie szerokiego asortymentu serów i produktów nabiałowych sprowadzanych niemal ze wszystkich krajów Unii Europejskiej. Są to najwyższej jakości produkty, pochodzące z oryginalnych krajów wytwarzania. I kiedy mam ochotę na sery francuskie czy holenderskie, a akurat nie mam czasu odwiedzić Paryża czy Edamu, idę do najbliższego sklepu. Dostaniecie je w wielu polskich sieciach – Stokrotka, Polo Market, Dino i wiele innych.

Od deski do deski

Bardzo popularna i jakże piękna forma serwowania serów to wyłożenie produktów na deskę do krojenia i każdy może sobie odkroić kawałek odpowiedni dla siebie i skomponować idealny kęs! Często to ogromna decha na pół stołu, gdzie oprócz serów znajdziemy bakalie, świeże owoce, wędliny. Szczerze powiem, że uwielbiam takie posiedzenia z Przyjaciółmi. A do tego to już tylko brakuje wyśmienitego piwa! Skąd teza, że sery i piwo tworzą połączenie wręcz idealne? Naukowcy twierdzą, że piwo tworzy lekko kwaśne środowisko na podniebieniu, dzięki czemu wyraźniej odczuwamy smaki sera. Dwutlenek węgla w napoju sprawia, że konsumpcja sera może dostarczyć więcej doznań podczas picia piwa niż wina. Smak piwa i sera znakomicie się ze sobą komponują. Piwa wybierzcie z browaru lokalnego lub kraftowego. I gotowe! Zaczynamy zabawę! Podstawowa zasada łączenia serów z piwami jest następująca: delikatne, młode oraz świeże sery serwujemy z równie subtelnym w smaku piwem. Bardziej dojrzałe sery pasują do piw mocno słodowych, cięższych w smaku. Gorzkie i ostre sery łączymy z piwami gorzkimi, mocno chmielowymi. Słodkie piwa też mają swoich towarzyszy – sery z niebieską pleśnią.

Moja decha

Brie Ermitage oryginalny ser francuski z porostem białej, szlachetnej pleśni o kremowej, gładkiej konsystencji. Charakteryzuje się delikatnym, subtelnym smakiem. Wzbogaciłam jego smak i zapach świeżym tymiankiem oraz syropem z daktyli. Genialne połączenie! Drugi Francuz to Camembert Royal. Świetnie smakuje w towarzystwie orzechów oraz owoców. Spróbujcie jednocześnie zjeść kawałek sera, orzech włoski oraz gruszkę. Niebo! Dodatkowo, oba sery podkręci smak Witbiera, Blond Ale lub cydru. P’tit Grey z popiołem to ser miękki z porostem pleśni. Charakteryzuje się delikatnym, subtelnym smakiem i jednolitą gładką konsystencją. Wyśmienicie smakuje z chrupiącym pieczywem, idealnie komponuje się z winogronami oraz zwykłym-niezwykłym pilznerem! Jestem wielką fanką cheddarów. Produkcja Cheddar Wyke Mature odbywa się w Wyke Champflower w Somerset niedaleko od miasta „Cheddar”, z którego wywodzą się oryginalne sery Cheddar. Charakteryzuje się intensywnym, lekko pikantnym smakiem, a jego intensywność oceniana jest na poziomie 5 w skali 1-6, a do tego moja ulubiona IPA! Jestem seromaniaczką i zwykle podaję też fetę z oliwkami, od razu przypominają mi się wakacje w Grecji. Feta grecka Hotos posiada Chronione Oznaczenie Pochodzenia PDO, świadczące o oryginalności produktu. A do tego rześki Lager.

Świat na talerzu

Kocham podróże i uwielbiam odwiedzać nowe miejsca oraz poznawać ich smaki. Dzięki polskiemu dystrybutorowi mogę wracać do Francji, Holandii czy Grecji ile razy mi się podoba. Mam pewność, że sery są świeże i oryginalne. Dodajcie do deski serów korycina, oscypka czy twaróg udekorowany jadalnymi kwiatami i podajcie prawdziwe stylizowaną potrawę regionalną! A dzięki różnorodności serów, wybierz odpowiednie piwo lub wino i zwiedzaj świat w tym towarzystwie! Dzięki Temar mam święto serów nie tylko z okazji Międzynarodowego Dnia Sera! A jaki jest wasz ulubiony ser?


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *